Pielgrzymka do Pratulina na Różaniec do granic.

7 października, sobota, piąta rano, kanapki już zrobione, w termosie parzy się gorąca herbata, czas budzić dzieci. O dziwo, wstały chętnie. Jedziemy do szkoły Św. Franciszka, aby stamtąd z całą wspólnotą szkolno-pielgrzymkową pielgrzymować na akcję „Różaniec do granic” do Pratulina przy granicy Polski i Białorusi.
Uśmiech, radość i śpiew towarzyszyły nam przez całą podróż, a różaniec otrzymany w prezencie od Pani Dyrektor był tego dnia miłym początkiem spotkania z Matką Bożą.
Eucharystii przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda, który w homilii, przypomniał że przyjechaliśmy tutaj do Pratulina by modlić się za naszą Ojczyznę, za nasze rodziny i za cały świat. Nawoływał do modlitwy, aby w naszym kraju panował porządek, pokój, jedność, wzajemne zrozumienie i pomoc. Podkreślał by modlić się za polskie rodziny, bo w nich siła i nadzieja na przyszłość. 
Po Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu udaliśmy się się do „strefy modlitwy” tuż przy granicy Polski, aby modlić się na różańcu bo właśnie ta modlitwa jest naszą potężną bronią i tarczą, tak silną, że potrafi zmieniać bieg historii. Ufamy, że wspólnie odmówiony cały różaniec przez ponad milion Polaków na granicach naszego kraju, w tym samym dniu, o tej samej godzinie, w tych samych intencjach, nie tylko może zmienić zbieg zdarzeń, ale przemienić i otworzyć nasze serca na działanie Łaski Bożej.

Modliliśmy się na różańcu w 5 językach: polskim, angielskim, niemieckim, włoskim i po łacinie. Nasza modlitwa rozbrzmiewała na wszystkie strony świata, była podniosła i wzruszająca.
Zmęczeni, ale pełni pokoju i nadziei wróciliśmy do naszych domów i naszych rodzin.
Pielgrzymka wymagała od nas, a przede wszystkim od naszych dzieci wysiłku, odwagi, często rezygnacji z przyjemności tego dnia, ale wierzymy, że w ten sposób odpowiedzieliśmy Maryi na Jej wezwanie do ratowania świata przez Różaniec. 
A słowa moich dwóch córek, 11 i 12 lat, niech będą podziękowaniem za możliwość uczestniczenia w  pielgrzymce: „Dziękujemy mamo, że mogłyśmy tam być. Jesteśmy dumne z Polski”. 

Iwona Giedzińska